Jak wynika z informacji tygodnika „Der Spiegel”, Pełnomocnik Rządu Federalnego ds. Kultury i Mediów, Wolfram Weimer zamierza zorganizować wystawę europejskich rzeźb w bliskim otoczeniu budynku Kanzleramtu i Reichstagu. Chodzi o teren zajmowany wcześniej przez Operę Krolla, w której po pożarze Reichstagu obradował parlament III Rzeszy. Jak podał „Der Spiegel”: „Od lata 2026 r. w bliskim sąsiedztwie postawionego niedawno pamiątkowego kamienia, mogą się pojawić prace rzeźbiarskie”. „Pamiątkowy kamień” to nawiązanie do tymczasowego upamiętnienia polskich ofiar niemieckiej okupacji w latach 1939-1945, które docelowo ma zostać zastąpione pomnikiem oraz miejscem spotkań i dokumentacji. Teren, na którym stała Opera Krolla był do tej pory wymieniany jako najbardziej prawdopodobna lokalizacja projektu.
Tekst Ulrike Knöfel, dotyczący pomysłu zorganizowania parku rzeźb ukazał się na portalu tygodnika „Der Spiegel” 25 września. Jak czytamy w artykule:
„Sekretarz Stanu ds. Kultury i Mediów planuje pokaz rzeźb europejskich, które mają być stopniowo instalowane w przestrzeni publicznej – w miarę możliwości nawet w bezpośrednim sąsiedztwie budynku Urzędu Kanclerskiego. Według dobrze poinformowanych kręgów [Weimer] jest już w kontakcie ze swoimi odpowiednikami m.in. z Włoch i Francji. Każdy kraj powinien sam zdecydować, jakiego rodzaju rzeźbę chce wysłać do Berlina, czy będzie to dzieło historyczne, czy też wykonane specjalnie na tę okazję”.
90 ton zjednoczenia w rdzawej stali
Jak dalej podaje hamburski tygodnik, miejscem poważnie branym pod uwagę jako lokalizacja wystawy jest ten, na którym znajdowała się niegdyś Opera Krolla (niem. Krolloper). W budynku tym po pożarze Reichstagu od marca 1933 r. do kwietnia 1942 r. odbywały się posiedzenia niemieckiego parlamentu. To z tego miejsca 1 września 1939 r. w propagandowej mowie Adolf Hitler ogłosił początek niemieckiej napaści na Polskę. Po wojnie Opera Krolla została rozebrana.
W tekście podkreśla się, że Weimer, którego biuro mieści się w budynku Kanzleramtu, mógł się zainspirować stojącą na dziedzińcu ogromną rzeźbą hiszpańskiego artysty, Eduarda Chillidy „Berlin”
Ta stalowa, rdzawa konstrukcja odsłonięta w październiku 2000 r. przez ówczesnego kanclerza, Gerharda Schrödera mierzy blisko 6 metrów i waży 90 ton. Rzeźba została poświęcona zjednoczeniu Niemiec i symbolizuje abstrakcyjny uścisk dłoni ze splatającymi się palcami.
Berlinskitygiel.pl skierował zapytania w sprawie planu stworzenia parku rzeźb w bliskim sąsiedztwie „kamienia pamięci” do służb prasowych Pełnomocnika ds. Kultury i Mediów oraz do zespołu Domu Polsko-Niemieckiego, w którego skład wchodzi dwóch pracowników naukowych, przy Fundacji» Pomnik Pomordowanych Żydów Europy «. Zespół ten pracuje nad projektem Domu Polsko-Niemieckiego we współpracy z Niemieckim Instytutem ds. Polskich. Zapytanie miało na celu ustalić, czy ewentualna wystawa rzeźb na terenie dawnej Opery Krolla może w przyszłości wykluczyć postawienie w tym miejscu pomnika upamiętniającego polskie ofiary i budynku, które w odróżnienia od „kamienia pamięci” mają mieć charakter trwały.
Teren dawnej Opery Krolla to miejsce wyjątkowe
Warto podkreślić, że w projekcie wykonawczym przekazanym przez zespół Domu Polsko-Niemieckiego Pełnomocnikowi ds. Kultury i Mediów wiosną 2024 r. i zatwierdzonego 26 czerwca 2024 r. przez niemiecki rząd, teren dawnej Opery Krolla pojawia się jako najpoważniej braną pod uwagę lokalizację miejsca upamiętniającego polskie ofiary niemieckiej okupacji.
Na str. 91 projektu wykonawczego napisano m.in.:
„Dom Polsko-Niemiecki ma powstać w samym sercu stolicy Niemiec. Wymagane są do tego odpowiednie warunki przestrzenne dla budowy Domu Polsko-Niemieckiego jako zespołu składającego się z pomnika i budynku mieszczącego wystawy i przestrzeń edukacyjną, możliwość szybkiej realizacji oraz korzystna, łatwo dostępna lokalizacja w Berlinie. Teren dawnej Opery Krolla w bezpośrednim sąsiedztwie Urzędu Kanclerskiego i Bundestagu jest tym miejscem w Niemczech, które symbolizuje inwazję na Polskę, a zarazem początek drugiej wojny światowej. […] Realizacja Domu Polsko-Niemieckiego w tym miejscu byłaby gestem o dużym znaczeniu symbolicznym, który zostałby dostrzeżony zarówno w Niemczech, jak i w Polsce. […] Obecnie toczą się rozmowy między władzami federalnymi, kraju związkowego i dzielnicowymi na temat odpowiedniej lokalizacji. Architektura przyszłego budynku będzie nowoczesna i przyciągająca uwagę, ekologicznie zrównoważona i energooszczędna oraz dopasowana do przestrzeni miejskiej. Niemniej możliwa byłaby również inna lokalizacja w centrum Berlina, pod warunkiem jednak, że spełni wymienione powyżej wymagania”.
Zatwierdzony już projekt wykonawczy stanowi podstawę przyszłej uchwały Bundestagu o utworzeniu Domu Polsko-Niemieckiego. Przy czym, nie wiadomo, kiedy można się tej uchwały spodziewać. Przebywająca niedawno w Warszawie z wizytą przewodnicząca Bundestagu, Julia Klöckner, zapewniała, że „Pomnik Polaków powstanie niezwłocznie”, ale konkretów zabrakło.
Robert Parzer: Słyszeliśmy o pomyśle z parkiem rzeźb
W odpowiedzi udzielonej na zapytanie naszej redakcji, historyk Robert Parzer reprezentujący zespół Domu Polsko-Niemieckiego, napisał: „W tej chwili nie ma jeszcze żadnych ustaleń odnośnie do miejsca, w którym powstanie pomnik i Dom Polsko-Niemiecki”.
„Teren byłej Opery Krolla jest jednak jednym z tych, które tak jak wcześniej, bierze się pod uwagę” – podkreślił Parzer, który przyznał, że zespół „słyszał o planach postawienie tam parku rzeźb”, ale po szczegółowe informacje odesłał redakcję do biura Wolframa Weimera.
„W czerwcu 2025 r. wraz z postawieniem tymczasowego “miejsca pamięci o Polakach” na terenie byłej Opery Krolla, został uczyniony ważny krok w kierunku pomnika upamiętniającego cierpienie milionów ofiar niemieckiej okupacji w Polsce w latach 1939-1945. W planach jest jeszcze wzniesienie trwałego pomnika. Wymaga to jednak uchwały Bundestagu. Istnieje kilka pomysłów na utworzenie parku rzeźby, ale są one jeszcze na wczesnym etapie i na razie nie ma żadnych konkretnych decyzji ani projektów. Taki park i pomnik nie wykluczałyby się wzajemnie, ale mogłyby być zrealizowane na przestronnym terenie [byłej Opery Krolla – bt] w odpowiedniej odległości od siebie” – odpowiedziała zaś rzeczniczka Pełnomocnika ds. Kultury i Mediów.
ODH



