Prof. Carlo Masala na spotkaniu w FWPN: Putin liczy na zmęczenie społeczeństw wspierających Ukrainę

W artykule:

  • 8:59 min

Wyobraźmy sobie Rosję, która wygrywa wojnę, Kijów składający swój podpis pod „pokojem genewskim” będącym de facto „genewską kapitulacją” i Moskwę, w której Władimira Putina zastępuje młody, oszlifowany na Zachodzie przywódca. Nowy człowiek na Kremlu porusza w niemieckich socjaldemokratach (ale nie tylko) czułą strunę tęsknoty za Gorbaczowem, Rosja z agresora znów staje się potencjalnym partnerem. I kiedy część polityków już się sposobi do nowego otwarcia w relacjach z Rosją, a społeczeństwa zachodnie jeszcze mocniej niż w czasie niedawnej wojny, kwestionują sens dalszych inwestycji w obronność, Rosja testuje reakcję NATO, zajmując liczącą 53 tysiące mieszkańców estońską Narwę. A potem dochodzi do tego straszak nuklearny, skoordynowana fala migracyjna odciągająca siły z Bałtyku w rejon Morza Śródziemnego, cała gama ataków hybrydowych, zamach na szefa koncernu zbrojeniowego i szereg manipulacji mających jeden cel: obnażenie słabości NATO i budowę nowego porządku światowego na zgliszczach sojuszu.

Tak w kilku zdaniach można streścić ostatnią książkę jednego z czołowych niemieckich specjalistów w dziedzinie wojskowości. Książkę, która z jednej strony jest przestrogą przed parciem do pozornego pokoju za wszelką cenę (i to płynącą dla odmiany nie z krajów Bałtyckich, czy Polski, ale z Niemiec), a z drugiej strony pokazuje w jaki sposób myśli się o tej wojnie i jej możliwych implikacjach w wojskowych, a nie czysto politycznych środowiskach eksperckich naszego zachodniego sąsiada.

„Jeśli Rosja Wygra. Scenariusz” to polski tytuł książki profesora Carla Masali, politologa, dyrektora Centrum Studiów Wywiadowczych i Bezpieczeństwa na Uniwersytecie Bundeswehry w Monachium. W Niemczech książka miała swoją premierę w marcu 2025 r., na polskim rynku wydawniczym jest dostępna (tłum. Joanny Czudec) od listopada ub. roku. Sam zaś autor, prof. Carlo Masala, 13 stycznia w dyskusji poprowadzonej przez Agnieszkę Lichnerowicz w siedzibie Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej w Warszawie nie tylko naświetlił swój dzisiejszy pogląd na możliwe scenariusze wojenne i post – wojenne, ale też odpowiedział na pytania z widowni, w tym na to skierowane przez redakcję Berlińskiego Tygla, o czym za chwilę.

Zanim powstała książka, był dorobek analityczny

Mroczny scenariusz profesora Masali, czyta się jak polityczny thriller, akcja toczy się szybko, przy czym potencjalny rozwój wypadków przywykłego do najgorszych założeń związanych z Rosją i jej intencjami, polskiego czytelnika nie zaskoczy, ale nie to jest tu najistotniejsze. Istotne byłoby spojrzenie na książkę niemieckiego eksperta w kontekście jego wcześniejszych publikacji, zarówno tych pisanych solo, jak i w towarzystwie innych autorów specjalizujących się w analizie strategii bezpieczeństwa.

O ile bowiem na kartach „Jeśli Rosja wygra…” mamy do czynienia ze skondensowaną historią konfliktu mogącego być pokłosiem kapitulacji państw Zachodu przed żarłocznością Rosji, to w dorobku autora znajdziemy te same lub podobne wątki, ale ujęte w ścisłe ramy prac analitycznych. W ostatniej książce Masali tematy pojawiające się w odniesieniu do strategicznego (w założonym przez niego scenariuszu) dla interesów NATO znaczenia Morza Śródziemnego, Bałtyku, czy niepozornych wysepek u wybrzeży Grenlandii są ledwie muśnięte, zaprojektowane na potrzebę wartkiej akcji, ale klucz do ich rozwinięcia znajdziemy we wcześniejszych publikacjach autora.

Kto ma zatem taką możliwość, powinien śmiało sięgnąć po obszerną analizę „Den Blick nach Süden? Die NATO im Mittelmeerraum (1990-2003). Fallstudie zur Anpassung militärischer Allianzen an neue sicherheitspolitische Rahmenbedingungen“ ( Nomos Verlag, Baden-Baden 200), opisującą zmiany, jakim uległ charakter obecności sił sojuszu w basenie Morza Śródziemnego. Interesujący jest też artykuł objaśniający istotę potęg morskich („Das Wesen der Seemacht Das Wesen von Seemacht; Die internationalen Beziehungen im maritimen Umfeld des 20. und 21. Jahrhunderts”) napisany wspólnie z Torstenem Albrechtem i Konstantinosem Tsetsosem (artykuł jest dostępny w całości w internecie – red.). Beck Verlag, 2023). Nie mówiąc o książkach nowszych, powstałych już po pełnoskalowej napaści Rosji na Ukrainę. Tak jak wydana w 2023 r. rozmowa prof. Masali z Sebastianem Ullrichen i Matthiasem Hanslem „Bedingt abwehrbereit; Deutschlands Schwäche in der Zeitenwende” (C.H.Beck Verlag, 2023), gdzie już mocnym hasłem jest fraza „bedingt abwehrbereit” (pl. „warunkowo zdolni do obrony”) cofająca niemieckiego czytelnika do czasów republiki bońskiej i jednej z największych afer powojennych Niemiec na styku polityki-mediów i wojskowości.

I choć od tzw. afery Spiegla minęło już ponad 60 lat, to hasło o warunkowej zdolności do obrony jest w Niemczech chętnie przywoływane w analizach punktujących niedostatki niemieckiej obronności, co w przypadku Masali dotyczyło już okresu po ogłoszeniu przez kanclerza Olafa Scholza programu Zeitenwende.

Na czesć boginii METIS

Wspomniane publikacje to tylko część spisanego dorobku Carlo Masali, ale powinny zadowolić czytelnika poszukującego źródeł historii opisanej w ostatniej książce autora. Dodatkowym, godnym polecenia źródłem wiedzy są wydawane regularnie raporty METIS, instytutu działającego przy Uniwersytecie Bundeswehry, nazwanego na cześć greckiej bogini Metis, uosobienia roztropności, ale i przewrotności. Instytutem kieruje Carlo Masala. Ostatni raport METIS poświęcony różnicom między odstraszaniem konwencjonalnym a nuklearnym i wychodzący od tzw. strategii jeżozwierza, w klarowny sposób ukazuje rolę, znaczenie i możliwy kierunek rozwoju zwłaszcza opcji nuklearnej. Ten, kto ma już za sobą lekturę „Jeśli Rosja wygra…”, wie, że straszak nuklearny Rosji to jeden z tych wątków książki, któremu autor poświęcił wyjątkowo dużo uwagi.

Ciekawy jest też raport METIS z grudnia 2024 r. ukazujący scenariusze rosyjskich kampanii dezinformacyjnych i kampanii wywierania wpływu na społeczeństwa państw członkowskich NATO i to do 2030 roku. Wojna hybrydowa, uważana przez Masalę za jeden z głównych rozsadników demokratycznego porządku zachodnich społeczeństw, została w tym raporcie potraktowana wielopoziomowo – od porównania do społeczności uwięzionej w platońskiej jaskini, biorącej za rzeczywistość cienie rzucane na ścianę, przez odniesienie do „instytucji pożytecznego idioty”, po maskirowkę, weaponizacją ruchów migracyjnych (również na granicy z Polską) i manipulacje w internecie. Również te nawiązania znajdziemy w najnowszej książce. Nie dlatego, że jest ona wtórna w stosunku do tego, co już zostało napisane wcześniej, to nie ten kierunek. Masala raczej spopularyzował i sfabularyzował wiele wniosków zawartych w swoich wcześniejszych publikacjach czyniąc to co hermetyczne, przystępnym. Można powiedzieć, że przetłumaczył z języka naukowego na potoczny cały łańcuch przyczynowo skutkowy, który może zemścić się na Europie, jeżeli dopuści do zamrożenia wojny na Ukrainie na warunkach rosyjskich.

Sprawa generatorów prądu a prorosyjska narracja

Podczas dyskusji w siedzibie FWPN, Carlo Masala podkreślił, że Władimir Putin gra na zmęczenie społeczeństw państw wspierających Ukrainę. – Odkąd Putin zdał sobie sprawę, że nie może wygrać na Ukrainie w trzy czy cztery tygodnie, strategia Rosji się zmieniła. I nie tylko militarnie. Putin liczy na zmęczenie społeczeństw wspierających Ukrainę. Niezależnie od tego, czy wsparcie jest militarne, czy humanitarne, chodzi o zmęczenie. I to zmęczenie widać. W coraz większej liczbie krajów europejskich pojawia się pytanie, czy niebotyczne sumy przeznaczane na wsparcie Ukrainy są naprawdę konieczne […] I pojawia się coraz więcej głosów, że to, co wydajemy na Ukrainie zakrawa na szaleństwo, tego typu przekaz jest z kolei bardzo mocno promowany przez Rosję – powiedział Carlo Masala. Podając przykład wykorzystania pewnych konkretnych wydarzeń do zbudowania narracji sprzyjającej Rosji, ekspert nawiązał do ostatniej sytuacji w Berlinie, kiedy część miasta na skutek podpalenia przewodów energetycznych przez lewicową organizację, na kilka dni została pozbawiona wody i prądu.


– Nie mieliśmy wody i prądu przy minusowych temperaturach. Berlińska straż pożarna stosunkowo szybko dostarczyła w różne miejsca 100 generatorów i nagle poszedł przekaz, że „berlińska straż pożarna ma tylko 100 generatorów, ponieważ Niemcy posłały tysiące generatorów na Ukrainę”. I owszem, to prawda, Niemcy przekazały Ukrainie tysiące generatorów, czego jednak nie dodano, to fakt, iż większość z nich została ufundowana specjalnie na ten cel, a berlińska straż pożarna nie miała wcześniej więcej na stanie niż te 100 sztuk. Narracja o braku generatorów w Berlinie „bo wysłano je na Ukrainę” była jednak forsowana w najlepsze – powiedział Masala. [O sprawie brakujących generatorów, ale zupełnie z innej perspektywy Berliński Tygiel rozmawiał dwa tygonie temu z ekspertem zajmującym się ochroną infrastruktury krytycznej, Manuelem Atugiem]

Carlo Masala wspomniał też, że wsparcie finansowe dla Ukrainy bywa przedmiotem kampanii wyborczych w różnych państwach, gdzie koronnym argumentem części ugrupowań staje się przekaz o braku pieniędzy na bieżące sprawy w państwie (drogi, kwestie socjalne), ponieważ „pieniądze płyną na Ukrainę”. Zdaniem Masali tego typu narracja sprzyja Putinowi, który gra na czas. – On wierzy, że może wygrać wszystko militarnie, ale im dłużej trwa wojna, tym bardziej ma nadzieję, że społeczeństwa europejskie przestaną podążać za kursem swoich rządów. I ostatecznie trzeba powiedzieć, że ma rację w tej ocenie – dodał profesor.

Odnosząc się do obaw poszczególnych państw europejskich w związku z zagrożeniem ze strony Rosji, Masala stwierdził, że te obawy tracą na sile wraz z odległością i że zupełnie inaczej podchodzi się do rosyjskiej agresji w krajach bałtyckich, czy w Polsce, a inaczej we Francji, czy Hiszpanii, które nie sąsiadują z teatrem wojennym na wschodzie i mają inne problemy, czy priorytety.

Profesor zapytany przez redakcję Berlińskiego Tygla o to, czy Niemcy po zakończeniu wojny na wschodzie, będą dążyły do szybkiej normalizacji stosunków z Moskwą, stwierdził, że “założenie, iż to nastąpi szybko, są błędne”, ale przyznał, że presja społeczeństwa, które przed wojną mogło np. liczyć na niższe ceny energii, a dziś płaci słone rachunki za prąd, czy presja partii typu AfD, które będą się domagać wznowienia dobrych, głównie energetycznych relacji, z Moskwą, nie pozostanie bez znaczenia. I to też jest jeden z wątków książki.

ODH

Carlo Masala, „Jeśli Rosja Wygra; Scenariusz”, tłumaczenie: Joanna Czudec, Grupa Wydawnicza Foksal, 2025

Carlo Masala „Wenn Russland gewinnt; Ein Szenario”, C.H. Beck, 2025

Udostępnij

03

wrz

Czym jest dziś „niemieckość”? Jakie wydarzenia historyczne powinny stanowić element „nowej, trwałej tożsamości narodowej” będącej alternatywą dla „antymitu, […] w którym naród pojawia się wyłącznie…

27

sie

Za dwa tygodnie mieszkańcy Saksonii-Anhalt ruszą do urn i wybiorą swoich reprezentantów do landtagu. Według sondażu instytutu badania opinii publicznej Pollytix (z 12.08.), AfD może…

28

lip

Już 6 września mieszkańcy Saksonii-Anhalt wybiorą skład nowego landtagu. O ile w przypadku wyborów parlamentarnych w Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim (20 września), mimo dobrych notowań…