Po konferencji prasowej Akademii Leopoldina w 86 rocznicę rozpoczęcia „Akcji T4”: Można już korzystać z internetowej bazy danych ofiar przymusowych badań medycznych

W artykule:

  • 8:35 min


Od 18 sierpnia każdy może skorzystać z zasobów internetowej bazy danych zawierającej ok. 16 tys. profili osób, które padły ofiarą przymusowych badań medycznych w czasie III Rzeszy. Baza jest dostępna dla rodzin, które szukają informacji o swoich bliskich i dla badaczy, którzy w celu uzyskania bardziej szczegółowych danych mogą złożyć stosowny wniosek o dostęp do danych wrażliwych ofiar. Baza opiera się na szeroko zakrojonych pracach badawczych prof. Paula Weindlinga i jego zespołu z Oxford Brookes University w Wielkiej Brytanii, o których w wywiadzie dla Berlińskiego Tygla mówił dr Michał Palacz, historyk medycyny i migracji, członek Grupy Oksfordzkiej.


Adamski Ryszard – urodzony w Warszawie, Barbara Bobkowska – urodzona w Warszawie, Sara Bomberg – urodzona w Warszawie…


18 sierpnia redakcja Berlińskiego Tygla wzięła udział w hybrydowej konferencji prasowej zorganizowanej przez Niemiecką Narodową Akademię Leopoldina w związku z oficjalnym przedstawieniem rezultatów badań naukowców, którzy od 2017 r. pracowali nad ustaleniem tożsamości ofiar, których mózgi w sposób nieetyczny wykorzystali neuropatolodzy niemieccy w czasie III Rzeszy.

Spotkanie było też poświęcone inauguracji internetowej bazy danych, która jest owocem pracy naukowców z grup badawczych w Wiedniu, Berlinie, Monachium i Oksfordzie.
Baza danych zawiera profile ok. 16 tys. osób, które były ofiarami przymusowych badań medycznych w czasach narodowego socjalizmu oraz ponad 13 tys. profili osób, których losy nie zostały jeszcze ostatecznie zbadane. Baza danych przypisuje osobom i wydarzeniom źródła pierwotne i wtórne, stanowiąc tym samym podstawę do dalszych badań i analiz. Osoby prywatne mogą korzystać z bazy danych w celu wyszukiwania krewnych. Nazwiska i biografie ofiar są publicznie dostępne. Na tym poziomie dostarczane są również informacje o poszczególnych eksperymentach i zaangażowanych w nie instytucjach.

Krystyna Wituska – stracona w “Roter Ochse”


Na stronie można też zapoznać się z biografiami wybranych osób, które opatrzono zdjęciami i skanami dokumentów. Te biografie ilustrują losy poszczególnych ofiar. Znajdziemy wśród nich historię Krystyny Wituskiej (1920-1944), polskiej sekretarki, która działała w Związku Walki Zbrojnej na odcinku pozyskiwania informacji o niemieckich jednostkach wojskowych. W październiku 1942 r. Wituska wraz z innymi koleżankami z konspiracji wpadła w ręce gestapo. W lutym 1943 r. Krystyna i jej koleżanka z ZWZ Maria Kacprzyk zostały przewiezione do aresztu śledczego Berlin-Moabit. Od lipca 1943 r. mieszkały w celi z Heleną Dobrzycką, aresztowaną za pracę kurierską.

Sąd Wojenny Rzeszy (Reichskriegsgericht) skazał Krystynę Wituską na karę śmierci za szpiegostwo i przygotowywanie zdrady stanu. W październiku 1943 r. została przewieziona do Halle i ścięta 26 czerwca 1944 r. w więzieniu „Roter Ochse”. Instytut Anatomiczny Uniwersytetu Marcina Lutra w Halle-Wittenberdze otrzymał jej ciało do celów dydaktycznych. Jej szczątki zostały prawdopodobnie skremowane i pochowane na cmentarzu Gertrauden, choć dokumentacja się nie zachowała. Stela pamiątkowa z jej wizerunkiem stoi w kwaterze grobowej instytutu od 2014 roku. Pomnik upamiętnia nie tylko Krystynę Wituską, ale także 69 innych osób, których ciała po egzekucji w “Roter Ochse” przekazano do instytutu anatomicznego.

“Zapalenie płuc” zamiast eutanazji w aktach


W zakładce z biografiami są też historie niemieckich dzieci (w tym bliźniaków), które ze względu na swoją niepełnosprawność, były poddawane eutanazji, a ich ciała trafiały do instytutu anatomii. Poruszająca jest też historia Mety Bärwolf, utalentowanej muzycznie Niemki, którą latami przetrzymywano w zakładzie dla psychicznie chorych w Hildburghausen, gdzie poddawano ją m.in. elektrowstrząsom. W akcie zgonu widniało: „zapalenie płuc”, przyczyna podawana zwyczajowo przez lekarzy w III Rzeszy w przypadku eutanazji.


Uzupełnieniem bazy danych o ofiarach jest interaktywna mapa dostarczająca informacji na temat zasięgu i geograficznego rozmieszczenia zbrodni dokonywanych z rozmysłem przez aparat III Rzeszy. Inne wrażliwe dane dotyczące historii medycznej i prześladowania ofiar nie są publicznie dostępne. Każdy, kto chciałby uzyskać kompleksowy dostęp do wszystkich przechowywanych danych w celach badawczych, może wnioskować o dostęp poprzez formularz kontaktowy na stronie internetowej. Krewni mogą zaś otrzymać cały zestaw informacji zgromadzonych na temat ich bliskich.

Nauka musi pamiętać


„Historia pokazuje nam, do czego mogą być zdolni ludzie, gdy autokratyczne państwo neguje system wartości humanitarnych na rzecz ideologii rasowej i fanatyzmu. Nauka również musi o tym pamiętać i zastanowić się nad wytycznymi etycznymi; Dzisiejsza wysoce wyspecjalizowana nauka nie może stracić z oczu ludzi. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku Towarzystwa Maksa Plancka, które ma za sobą długą historię Towarzystwa Cesarza Wilhelma” – mówił podczas konferencji Patrick Cramer, prezes Towarzystwa Maksa Plancka.


W latach 1939-45 do neuropatologicznych kolekcji Instytutu Badań nad Mózgiem im. Cesarza Wilhelma w Berlinie lub Instytutu Psychiatrii im. Cesarza Wilhelma w Monachium trafiały mózgi ofiar II wojny światowej. Naukowcy z instytutów Towarzystwa Cesarza Wilhelma – poprzednika dzisiejszego Towarzystwa Maxa Plancka – pobierali próbki tkanki mózgowej od ofiar mordów „eutanazyjnych”, a także od innych osób prześladowanych, w tym jeńców wojennych, ludności cywilnej z terenów okupowanych przez Wehrmacht oraz ofiar nazistowskiego wymiaru sprawiedliwości. Wiele z tych próbek było wykorzystywanych do celów naukowych jeszcze długo po 1945 roku.

Prof. Weidling: Część dokumentów przepadło

Do pytania Berlińskiego Tygla o kwestie związane z ustalaniem tożsamości ofiar, które miały polskie obywatelstwo [z 314 ofiar nieetycznych badań nad mózgiem, których personalia rozszyfrowano, 197 osób było obywatelami polskimi -ODH], odniósł się kierownik Grupy Oksfordzkiej, prof. Paul Weindling.
Prof. Weindling podkreślił bardzo ważną rolę dr. Michała Palacza, członka grupy Oksfordzkiej w ustalaniu tożsamości polskich ofiar. Dr Palacz nawiązał i utrzymywał m.in. kontakty z polskimi instytucjami dysponującymi odpowiednimi źródłami archiwalnymi. Prof. Weindling zaznaczył, że jego grupa badawcza jest otwarta na dalsze kontakty z placówkami naukowymi w Polsce. Przyznał przy okazji, że niestety część dokumentów z czasu okupacji zaginęło i nie ma do nich dostępu, wymienił tu akta warszawskiego Szpitala Starozakonnych „Czyste”. W latach 1939–1940 niemieckie władze okupacyjne przekazywały wycinki mózgów zmarłych na tyfus pacjentów tego szpitala do instytutów patologii w Niemczech.

Ile było ofiar medycznych eksperymentów na ludziach w III Rzeszy? Jak się nazywali? Kim byli? Co się działo z ciałami tych ludzi? Kto miał ich szczątki? To trzeba było ustalić – mówił prof. Weindling.

-Prof. dr hab. inż. Bettina Rockenbach, Prezes Niemieckiej Narodowej Akademii Nauk Leopoldina przypomniała, że dokładnie 86 lat temu, 18 sierpnia 1939 r. na mocy okólnika w Niemczech przystąpiono do systemowego mordowania dzieci (a następnie również dorosłych) w ramach „Akcji T4” zakładającej „eliminację życia niewartego życia”.
– W ramach tej „akcji” zamordowano setki tysięcy chorych i niepełnosprawnych dzieci i dorosłych. Wszyscy jesteśmy świadomi tego, że zbyt długo zajęło nam w Niemczech upamiętnienie ofiar tych zbrodni eutanazyjnych.
Prof. Rockenbasch podkreśliła, że ofiarą systemowej eutanazji padali ludzie cierpiący na choroby psychiczne, na epilepsję, demencję i wszyscy niespełniający kryteriów „narodowosocjalistycznej higieny rasowej”. Prezes Leopoldiny podziękowała naukowcom, którzy od 2017 r. uczestniczyli w pracach zainicjowanych przez Towarzystwo Maksa Plancka (MPG) i analizowali próbki tkanek mózgowych ofiar.

Każde imię się liczy


– Każde imię się liczy, wszystkie ofiary powinny zostać nazwane po imieniu […] dzięki projektowi MPG udało się ustalić imiona osób, których ciała wykorzystano po śmierci, o których do tej pory nie było nic wiadomo – powiedziała prof. Rockenbasch, zaznaczając, że Leopoldina prowadzi dodatkowy projekt zajmujący się biografiami członków Akademii w czasach narodowego socjalizmu a od 2020 r. Leopoldina określiła zasady, na jakich powinno się odbywać rozliczenie z przeszłością.
Prof. dr hab. inż. Heinz Wässle, przewodniczący Komisji Prezydenckiej Towarzystwa Maxa Plancka i emerytowany dyrektor Instytutu Badań nad Mózgiem im. Maxa Plancka we Frankfurcie nad Menem, wspominał, że kiedy w 1981 r. przyszedł jako naukowiec do Instytutu we Frankfurcie, znalazł kolekcję ok. 150 tys. preparatów tkanek mózgowych, które były wykorzystywane w tej placówce do badań.

– Zapytałem mojego poprzednika, neuropatologa, o to, co powinno się stać z tymi preparatami ludzkich tkanek.

Powiedział mi, że tkanki pochodzą od pacjentów, którzy zmarli na skutek nowotworów, wylewów, schorzeń neurologicznych i „mogą zostać bez problemu usunięte”. W 1984 r. historyk Götz Aly prowadził badania w naszym instytucie, wtedy rzecz dotyczyła grupy dzieci, które zmarły w październiku 1940 r. w Brandenburgii, zagazowano je. Dziś wiemy, że mózgi tych dzieci wykorzystał potem do swoich badań Julian Hallervorden. W 1989 r. w wielu niemieckich instytutach patologii natrafiono na tkanki mózgowe, co wzbudziło wielkie zainteresowanie na świecie i skłoniło władze do szybkiej reakcji. Wszystkie preparaty, które trafiły do instytutu w latach 1933-1945 miały być godnie pochowane. Zostały one pochowane na Waldfriedhof w Monachium – wspominał prof. Wässle.


Naukowiec nawiązał też do lat późniejszych i swojej pracy nad mrocznym dziedzictwem Julian Hallervorden, kiedy okazało się, że w latach 90. wcale nie pochowano wszystkich preparatów i że w archiwach instytutu są kolejne. To był rok 2014. O sprawie nowego znaleziska napisała wtedy „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Prof. Paul Weindling przeczytał ten artykuł i zgłosił się do profesora Wässlego. I tak zaczęła się kolejna faza badań, której zwieńczeniem jest m.in. udostępniona baza internetowa.

W konferencji wzięli udział: , prof. dr hab. inż. Patrick Cramer, Prezes Towarzystwa Maxa Plancka, Prof. dr hab. inż. Paul Weindling, Oxford Brookes University/Wielka Brytania,Prof. dr hab. inż. Heinz Wässle, przewodniczący Komisji Prezydenckiej Towarzystwa Maxa Plancka i emerytowany dyrektor Instytutu Badań nad Mózgiem im. Maxa Plancka we Frankfurcie nad Menem, Prof. dr hab. inż. Herwig Czech, Uniwersytet Medyczny w Wiedniu/Austria, Salina Grünwald, kustosz bazy danych w Centrum Badań Naukowych Niemieckiej Narodowej Akademii Nauk Leopoldina.

Internetowa baza ofiar jest dostępna pod adresem:

https://ns-medical-victims.org/victims


Olga Doleśniak-Harczuk

Udostępnij

06

paź

Według informacji stacji rbb liderzy Linke, Zielonych i SPD w Berlinie zamierzają do środy (7 października) zakończyć rozmowy przedwstępne związane z ewentualnym zawiązaniem koalicji. Dzień…

25

wrz

Odszukiwanie rodzin zidentyfikowanych przez nas osób okazało się bardzo trudne i tylko w nielicznych przypadkach udało nam się dotrzeć do żyjących jeszcze bliskich krewnych ofiar.…

23

wrz

Niedziela wieczór, oddział partii Linke na berlińskim Neuköllnie świętuje zwycięstwo w wyborach do Izby Deputowanych. Wśród wiwatujących dziennikarze namierzają szefa jednego z najpotężniejszych klanów arabskich…