Federalny Trybunał Sprawiedliwości: Wdowa po Helmucie Kohlu nie ma prawa do udziału w zyskach ze sprzedaży jego nieautoryzowanej biografii

W artykule:

  • 6:6 min

Po ponad dekadzie sporu wokół wydanej w 2014 roku książki „Spuścizna – Protokoły Kohla”, wdowa po >Kanclerzu Zjednoczenia< Maike Kohl-Richter, wyszła z Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) z niczym. Książka, o której mowa była wynikiem wspólnej pracy Helmuta Kohla i dziennikarza Herberta Schwana zatrudnionego przez Kohla w charakterze ghostwritera. Na potrzeby publikacji Schwan zarejestrował 630 godzin rozmów z nestorem niemieckiej chadecji. Pod koniec prac nad ostatnim tomem wspomnień doszło jednak do sporu między byłym kanclerzem a jego ghostwriterem. Książka mimo sprzeciwu Kohla została wydana, ale stała się przedmiotem sporu, który trwa do dziś.

Helmut Kohl zmarł w 2017 roku, ale walka o jego tytułową spuściznę trwa do dziś i jest wielopoziomowa. Jednym z tych poziomów jest spór o wpływy ze sprzedaży tomu, który od początku budził kontrowersje. To w tej części wspomnień pojawia się m.in. uwaga o „kłopotach Angeli Merkel ze sztućcami podczas oficjalnych przyjęć”.

BGH: Wypowiedzi można rozpowszechniać

Jak informuje portal Legal Tribune Online:

„Federalny Trybunał Sprawiedliwości miał rozstrzygnąć, czy wypowiedzi danej osoby [w tym przypadku nagrania ze wspomnieniami Helmuta Kohla – red.] podlegają ochronie jako elementy majątkowe ogólnego prawa osobistego. Mówiąc prościej: czy wydawnictwo, które bezprawnie rozpowszechnia wypowiedzi danej osoby i czerpie z tego zyski, musi przekazać te zyski osobie, której to dotyczy?


Zgodnie z orzeczeniem BGH elementami prawa osobistego są imię i nazwisko, nagrania dźwiękowe lub wizerunki, ale nie obejmuje to rozpowszechniania samych wypowiedzi, nawet jeśli dotyczą one historii życia danej osoby lub jej szczegółów.

Sąd Apelacyjny w Kolonii, który rozstrzygał w tej sprawie w lutym 2024 r., orzekł, że taśmy z pamiętnikami stanowią ekskluzywny, nadający się do wykorzystania komercyjnego „Skarb z Oggersheim” (nagrania powstały w domu Kohla w Ludwigshafen-Oggersheim) i są wyjątkowe. Ta wyjątkowość i ekskluzywność stanowiły zdaniem sądu podstawę samodzielnej wartości rynkowej nagrań, a tym samym element majątkowy ogólnego prawa osobistego z wyraźnym odniesieniem do Kohla lub jego spadkobierczyni. Dotyczyło to również transkrypcji nagrania dźwiękowego.
Federalny Trybunał Sprawiedliwości w orzeczeniu z 23 kwietnie tego roku, nie zgodził się z tym stanowiskiem. Zdaniem Trybunału wykorzystanie ekonomiczne przez wydawnictwo dotyczyło wyłącznie treści merytorycznej faktycznie lub rzekomo wypowiedzianych słów, a same te informacje nie są objęte ochroną praw własności. A prawo autorskie nie ma [tu] zastosowania

Jak podkreślono, sytuacja mogłaby wyglądać inaczej, gdyby przytoczono konkretne wypowiedzi chronione prawem autorskim, które odzwierciedlają osobowość autora poprzez wyrażenie jego swobodnych i twórczych decyzji. Nie podniesiono jednak ani nie wynika z okoliczności sprawy, aby w książce wykorzystano cytaty dr. Helmuta Kohla chronione prawem autorskim.
Pierwsza izba cywilna Trybunału potwierdziła jednak, że Kohl-Richter ma prawo domagać się zakazu publikacji kolejnych fragmentów książki (część fragmentów usunięto już w poprzednich latach). Według BGH chodzi tu o kwestie, które wyszły na jaw dopiero w trakcie trwającego od lat sporu sądowego. Trybunał odesłał sprawę do ponownego rozpatrzenia w tych kwestiach do sądu w Kolonii”.

Geneza sporu – od harmonii po zerwanie współpracy

Znajomość Helmuta Kohla i Herberta Schwana zaczęła się w 1987 roku, kiedy dziennikarz nakręcił film dokumentalny o pierwszej żonie kanclerza, Hannelore Kohl. Polityk był pod wrażeniem dokumentu, od tej pory Schwan był w Bonn zawsze mile widzianym gościem. Praca nad wspomnieniami zaczęła się w 2001 roku. Kohl był dobrym mówcą, ale nie przepadał za pisaniem. Wybór ghostwritera był oczywisty. Współpraca układała się harmonijnie. Podczas 105 spotkań z Kohlem Schwan nagrał ponad 600 godzin rozmów na 200 taśmach. Dwa pierwsze tomy wspomnień kanclerza były dedykowane tragicznie zmarłej w lipcu 2001 r. Hannelore Kohl. W tomie z 2007 roku już dedykacji nie było.


8 maja 2008 r. były kanclerz żeni się z 30 lat młodszą od niego Maike Richter, którą polityk znał od wielu lat, Richter od 1994 roku pracowała bowiem w urzędzie kanclerskim. Druga żona Helmuta Kohla czynnie uczestniczyła w procesie powstawania kolejnego tomu wspomnień, potrafiła poprawiać całe pasaże. Kiedy dziennikarz zaprotestował, otrzymał pismo od prawników Kohla z informacją, że ten rezygnuje ze współpracy. Pierwotnym powodem konfliktu były jednak kwestie związane z opisaniem w książce afery finansowej w CDU (tzw. afera czarnych kas), która pogrążyła Kohla jako szefa chadeków. Panowie mieli najwyraźniej odmienne wyobrażenie co do sposobu przedstawienia tego wątku. Będący wciąż w posiadaniu taśm z nagraniami Schwan, odmówił ich oddania.


Sąd Okręgowy w Kolonii rozstrzygnął sprawę na korzyść Richter i Kohla, a dziennikarz miał zwrócić wszystkie nagrania. I zwrócił, tyle że po drodze skopiował ich treść i na podstawie kopii tworzył dalej. Książka, która powstała w ten sposób nosiła tytuł: „Spuścizna. Protokoły Kohla„, a jej współautorem był dziennikarz Tilman Jens.

Wdowa bez prawa do odszkodowania

Prawnicy Kohla starali się bezskutecznie zapobiec wydaniu jego nieautoryzowanej biografii. Książka ukazała się w październiku 2014 r. nakładem wydawnictwa Heyne i stała się bestsellerem. W listopadzie 2014 r. Sąd Krajowy w Kolonii zakazał rozpowszechniania 115 użytych w książce cytatów Kohla, a tym samym również całego tomu, ale publikacji nie wycofano ze sprzedaży.

W 2016 r. Kohl pozwał autorów książki i wydawnictwo żądając odszkodowania w wysokości co najmniej 5 mln euro za naruszenie jego dóbr osobistych. Polityk nie był zadowolony z upublicznienia jego wypowiedzi, w których ostro krytykował zarówno swoich partyjnych kolegów, jak i przeciwników.

Wyrokiem Sądu Krajowego w Kolonii z kwietnia 2017 r. Kohlowi przyznano odszkodowanie w wysokości miliona euro. Wiązało się to jednak również z tym, że miał on pokryć 80% kosztów postępowania sądowego. W czerwcu 2017 r. Helmut Kohl zmarł, wyrok nie był wtedy jeszcze prawomocny.

Maike Kohl-Richter, próbowała uzyskać wypłatę odszkodowania na swoją rzecz, ale Sąd Apelacyjny w Kolonii oddalił jej powództwo, ponieważ prawo do odszkodowania pieniężnego nie podlega dziedziczeniu. Decyzja ta została potwierdzona pod koniec listopada 2021 r. przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości, który nie widział powodu, aby zmieniać swoje utrwalone orzecznictwo w tej sprawie.

Pod koniec 2022 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny potwierdził orzeczenie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości. W lutym 2024 roku Kohl-Richter odniosła z kolei sukces przed Wyższym Sądem Krajowym w Kolonii, który zakazał publikacji kolejnych fragmentów książki, obejmujących nie tylko cytaty z wypowiedzi Kohla, ale także opisy i oceny samego Schwana. Mimo iż świadkowie tacy jak syn Helmuta Kohla – Walter, potwierdzili, że polityk nie zawierał z Herberem Schwanem żadnej umowy o zachowaniu poufności, sąd wyszedł z założenia, że już sama współpraca przy książce nakładała na autora taki obowiązek.

Orzeczenie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z 23 kwietnia 2026 r. jest kolejnym w tej sprawie.

Olga Doleśniak-Harczuk

We wrześniu 2025 pisaliśmy o innym sporze między wdową po Helmucie Kohlu a powołaną przez Bundestag Fundację jego imienia w Berlinie.

Udostępnij

Tagi

06

paź

Według informacji stacji rbb liderzy Linke, Zielonych i SPD w Berlinie zamierzają do środy (7 października) zakończyć rozmowy przedwstępne związane z ewentualnym zawiązaniem koalicji. Dzień…

23

wrz

Niedziela wieczór, oddział partii Linke na berlińskim Neuköllnie świętuje zwycięstwo w wyborach do Izby Deputowanych. Wśród wiwatujących dziennikarze namierzają szefa jednego z najpotężniejszych klanów arabskich…

27

sie

Za dwa tygodnie mieszkańcy Saksonii-Anhalt ruszą do urn i wybiorą swoich reprezentantów do landtagu. Według sondażu instytutu badania opinii publicznej Pollytix (z 12.08.), AfD może…